\r\n \r\n \r\n \r\n Fot. Michał Łepecki \r\n Taka jest kolejność w najnowszym PREZYDENCKIM SONDAŻU \"GAZETY WYBORCZEJ\". Lech Kaczyński spadł z drugiego na czwarte miejsce. Ogólnopolskie tournée, które odbył na 90. rocznicę odzyskania niepodległości, mu nie pomogło Pierwszy, podobnie jak w październiku, jest Donald Tusk (30 proc., o 6 punktów mniej niż w październiku). Na drugim miejscu są ex aequo Włodzimierz Cimoszewicz i Kazimierz Marcinkiewicz (12 proc.), a obecny prezydent ma 11 proc. (4 punkty mniej niż w październiku).Ogólnopolskie tournée, które Lech Kaczyński odbył na 90. rocznicę odzyskania niepodległości, mu nie pomogło. - Najwyraźniej aktywność prezydenta nie jest dobrze oceniana, skoro lepiej wypadają nawet kandydaci popularni, ale zupełnie nieaktywni, jak Włodzimierz Cimoszewicz czy Kazimierz Marcinkiewicz - komentuje dr Jacek Kucharczyk, socjolog z Instytutu Spraw Publicznych. - Lech Kaczyński jest odbierany jako ktoś, kto wsadza kij w szprychy rządowego roweru. Próbuje wejść w buty rządu - jak w przypadku wyjazdu na unijne szczyty - albo wychodzi na hamulcowego - zapowiadając np. blokowanie reform służby zdrowia czy systemu emerytalnego. Co ciekawe - nawet jego aktywność w Gruzji nie dała mu wzrostu w sondażach zaufania. Najwyraźniej wciąż obciążają go dokonania jego i brata - mówi Kucharczyk.- Lech Kaczyński ma spójny i stabilny negatywny wizerunek. Takiego wizerunku nie da się zmienić w miesiąc, nawet jeśli prezydent podejmuje wysiłki jego korekty lub zmiany. Efekty mogą być widoczne w sondażach za pół roku - przewiduje z kolei dr Tadeusz Szawiel, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem Lech Kaczyński nie ma na razie konkurenta na prawicy. - To, że popiera go niespełna połowa wyborców PiS, to tylko sygnał, że nie są usatysfakcjonowani. Oczekiwania były dużo większe, stąd rozczarowanie. Ale z poparcia dwa lata przed wyborami nie można wnioskować o szansach kandydatów. Zwolennicy Lecha Kaczyńskiego nie mają i wszystko wskazuje na to, że nie będą mieć alternatywy. Nie sądzę, by tworzył ją Zbigniew Ziobro. Chyba że dojdzie do poważnych zmian w PiS - mówi Szawiel.W sonda
kaski
żu \"Gazety\" wciąż wyraźnie prowadzi Donald Tusk, ale od października stracił 6 pkt proc. Zdaniem Jacka Kucharczyka chodzi nie tylko o odbiór awantury przed unijnym szczytem.- Spadek poparcia dla premiera możemy tłumaczyć wzrostem notowań Włodzimierza Cimoszewicza. Tak ostry ostatnio zwrot w prawą stronę - np. w sprawie kar dla pedofilów - pozwala sądzić, że część centrowych wyborców może od Tuska odejść - mówi Kucharczyk.Według sondażu na Cimoszewicza głosowałby co dziesiąty wyborca PO. Niezrzeszony senator, który próbuje posklejać lewicę, nie deklarował, czy wystartuje w wyborach. Nieoficjalnie można usłyszeć, że nie, jeśli Tusk będzie stuprocentowym faworytem.Notowania Tuska i Kaczyńskiego są w rzeczywistości nieco wyższe, bo zapytaliśmy też o poparcie dla innych polityków bliskich PO i PiS. \"Rezerwowym\" PO uczyniliśmy tym razem szefa MSZ Radosława Sikorskiego (5 proc.), a PiS - Zbigniewa Ziobrę (7 proc.). Wolno domniemywać, że te głosy przypadłyby odpowiednio właśnie Tuskowi i Kaczyńskiemu.Wciąż słabo wypada Rafał Dutkiewicz (3 proc.), prezydent Wrocławia i lider konserwatywnej Polski XXI - ugrupowania tworzonego głównie przez byłych polityków PiS. Na takie samo poparcie może liczyć wicepremier Waldemar Pawlak z PSL.Trzeba jednak pamiętać, że - choć o rywalizacji Tusk - Kaczyński mówi się coraz więcej - do wyborów zostały jeszcze prawie dwa lata.- I Kaczyńskiemu, i Tuskowi do 50 proc. daleko. Mają więc o co walczyć. Przed wyborami te wyniki będą zupełnie inne - ocenia Mikołaj Cześnik, socjolog z PAN i SWPS. - Na razie te wyniki oznaczają tyle, że wybory prezydenckie są dla ludzi mniej ważne. Przez to, że nie widzą alternatywy dla obecnego układu, rośnie liczba niezdecydowanych, na kogo głosować. Również dla polityków mniej ważne są teraz sondaże. Oceniam, że ofensywa medialna, okładki kolorowych czasopism, na których będą kandydaci z rodzinami i pieskami, pojawią się dziewięć miesięcy, najpóźniej pół roku przed wyborami.Witam PolakówNie pozwolę krytykować mojego, Cudo twórce von bajeranta.Ja mam swoją Irlandię (siedem grzechów) np: 1)płacę więcej za czynsz(mieszkanie) 600 zł na 700 zł2)chleb z 1,60zł na